Strona z tekstami

Historia Dekalogu.







ADAM SZOSTKIEWICZ - Polityka 37/2001 - Raport: "Dekalog i Polacy".
Przytaczam tu fragment dotyczący historii Dekalogu.

[...] Niesamowita to historia. Grubo ciosany kodeks etyczny z archaicznej epoki, sporządzony na użytek małego ludu zagubionego gdzieś w pustkowiach Śródziemnomorza, zawładnął wyobraźnią moralną połowy świata - ponad granicami języków, ras, wyznań i kultur. Nawet rewolucja Oświecenia, które chciało raz na zawsze oddzielić religię od rozumu i podarowało Europie nowy dekalog - Deklarację Praw Człowieka i Obywatela - wypisała je jak Mojżesz na tablicach. I do dziś mnożą się najróżniejsze "dekalogi" (po grecku "dziesięć słów"), zbierające zasady, którymi mają się kierować członkowie takiej czy innej organizacji, ruchu, stowarzyszenia czy wykonawcy jakiegoś zawodu.

Surowa prostota dziesięciu przykazań nie przestaje frapować współczesnych, niezwiązanych z Kościołem, filozofów i artystów. [...]

Tak więc trzy pierwsze przykazania Dekalogu mają znacząco gorszy (choć i tak bardzo dobry) wynik niż siedem pozostałych. To bardzo ciekawe. Tradycyjnie bowiem trzy pierwsze Słowa uważa się za przykazania ściśle religijne, określające istotę przymierza zawartego przez Boga z Ludem Wybranym. Sondaż wskazuje więc, że respondenci zaczynają mieć trudności z uchwyceniem teologicznego sensu pierwszej trójki i traktują ją jako mniej zobowiązującą niż reszta przykazań.

Dekalog jak każdy ważny wytwór religijny ma swoją zawiłą historię. "Kiedy mowa o przykazaniach, nawet teolog myśli przede wszystkim o Dekalogu" - zauważa protestancki biblista Gerhard von Rad. A kto w Polsce chodził na religię, ten z Dekalogiem kojarzy opowieści z biblijnej Księgi Wyjścia (rozdział 19 i 20) i Księgi Powtórzonego Prawa (rozdział 5), podające dwie wersje przykazań. Nie mają one nic wspólnego z religią lekką i przyjemną. Przeciwnie, budzą - i mają budzić - grozę. Bóg Izraela, który sam nazywa siebie "zazdrosnym", wzywa Mojżesza na świętą górę Synaj. Tam, wśród dymu, ognia i piorunów, rozmawia z Mojżeszem. Przekazuje mu donośnym głosem Dziesięć Słów, które spisał na dwu kamiennych tablicach.

Są one w istocie umową - przymierzem - mocą którego Bóg uznaje Izrael za naród wybrany i obiecuje mu zbawienie pod warunkiem, że będzie on wiernie wypełniał przykazania. Dekalog nie jest kodeksem, bo przecież nie wymienia żadnych kar za jego naruszanie. Dekalog nie ma żadnego innego uzasadnienia, jak tylko to, że jest wolą Bożą. Szkicuje coś w rodzaju portretu człowieka, który podoba się Bogu Izraela i ma takich ludzi odróżniać od innych, nieobdarzonych przywilejem wybrania przez Boga.

Krewki prorok Mojżesz rozbił Boże tablice, gdy wpadł w gniew widząc, jak Żydzi, wbrew Słowu Jahwe, oddają bałwochwalczą cześć cielcowi (Księga Wyjścia, rozdz. 32), ale Bóg wybaczył to Izraelowi i kazał Mojżeszowi wyciosać ponownie tablice i wypisać na nich te same przykazania. Tablice przechowywane w arce przymierza w świątyni jerozolimskiej były największą świętością Izraelitów. Sama liczba dziesięć ma w mistycznej symbolice znaczenie wyjątkowe: oznacza jedność, pełnię i doskonałość.

Chrześcijanie, posłuszni naukom swego mistrza Jezusa, zachowali ten rdzeń religii mojżeszowej (judaizmu). Kościół pozostał przy tradycji, że trzy pierwsze przykazania określają obowiązki wierzącego wobec Boga, a pozostałe - wobec bliźniego. Wprowadził natomiast inny, uproszczony układ Dekalogu, ustalony przez św. Augustyna. Opuszczono prolog ("Jam jest Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli") oraz zakaz sporządzania wizerunków Boga i oddawania im czci. Kościół uznał, że obrazy i rzeźby religijne nie są grzechem, jeśli oddawana im cześć nie zatrzymuje się na nich samych, lecz prowadzi ku temu, kogo przedstawiają. Dzięki tej interpretacji w chrześcijańskiej Europie mogły się rozwinąć sztuki piękne.

A zakaz pożądania podzielono na dwa przykazania (bibliści toczyli spory, czy zakazy cudzołóstwa i kradzieży dotyczyły tylko ludzi wolnych, czy też niewolników - zdaniem niektórych zakaz kradzieży obejmował pierwotnie tylko ludzi, rzeczy nie dotyczył; seks z żoną bliźniego, czyli Izraelity, był karany śmiercią - groziło to i mężczyźnie, i kobiecie - za seks z niewolnicą można było ujść z życiem.

Układ św. Augustyna przyjmuje się w Kościele katolickim i ewangelicko-augsburskim (luteranie). Pierwsza wzmianka o nauczaniu Dekalogu na ziemiach polskich pojawia się w życiorysie biskupa i świętego Ottona z Bambergu (zmarł w 1139 r.), który nawracał na chrześcijaństwo Pomorzan zachodnich za panowania Bolesława III Krzywoustego.

Kościół włączył Dekalog do swego nauczania i od wieków wszyscy jego członkowie odbierali w tej czy innej formie - nierzadko rymowanej, bo łatwiejszej do zapamiętania - lekcje religii poświęcone Dziesięciorgu Przykazań. No a życie biednych grzeszników szło swoim trybem, nie inaczej niż dziś w Polsce. [...]


 
  k_sidor[x]czuk[@]poczta.onet.pl do góry  

Trzecie Objawienie Fatimskie | Czterej Prorocy | Religie na osi czasu
Strona główna | Ciekawe teksty na różne tematy | Horoskop druidów
BODY>